Ochrona podwykonawców - pojekt

Dotychczasowa regulacja solidarnej odpowiedzialności inwestora i wykonawcy za zapłatę wynagrodzenia podwykonawcy niezmiennie wzbudza problemy interpretacyjne oraz praktyczne. Z tego powodu rząd planuje zmiany w przepisach dotyczących udziału podwykonawców w procesie budowlanym. W dniu 29 grudnia 2016 roku do Sejmu wpłynął rządowy projekt ustawy, w którym zaproponowano zmiany m.in. modelu solidarnej odpowiedzialności inwestora za należne podwykonawcom wynagrodzenie.

Solidarna odpowiedzialność obecnie

W obecnym kształcie system ochrony podwykonawców robót budowlanych oparty jest o zasadę solidarnej odpowiedzialności inwestora za zapłatę wynagrodzenia należnego podwykonawcy (art. 6471 k.c.). Odpowiedzialność inwestora powstaje, jeżeli wyraził on zgodę na roboty budowlane wykonane przez podwykonawcę. Na gruncie powyższego przepisu powstało jednak wiele niejasności oraz problemów interpretacyjnych, które bywają różnie rozstrzygane w orzecznictwie sądów powszechnych. Problem stanowi przede wszystkim kwestia zgody inwestora na zawarcie umowy z podwykonawcą. Nie jest jednoznaczne, czy musi ona zostać wyrażona przed jej zawarciem lub wykonaniem, czy też może mieć charakter następczy. Zagadnień spornych jest jednak dużo więcej.

Zgodnie z aktualną treścią omawianego przepisu, aby zaistniała solidarna odpowiedzialność inwestora za wynagrodzenie należne podwykonawcy potrzebna jest zgoda inwestora, która co do zasady powinna być czynna, np. pisemna. Zakłada się, że inwestor wyraził zgodę bierną na zawarcie umowy z podwykonawcą, gdy w terminie 14 dni od przedstawienia mu przez wykonawcę umowy z podwykonawcą lub jej projektu wraz ze stosowną częścią dokumentacji, nie zgłosi na piśmie sprzeciwu lub zastrzeżeń co do osoby podwykonawcy, Orzecznictwo wypracowało również koncepcję zgody dorozumianej. Umowa z podwykonawcą pod rygorem jej nieważności (czyli także pod rygorem niepowstania solidarnej odpowiedzialności inwestora) powinna być zawarta co najmniej w formie pisemnej.

Pomimo, że w zakresie niektórych zagadnień spornych utarła się już jednolita linia orzecznicza SN-u, to słuszny jest zamysł ustawodawcy, żeby doprecyzować obecne przepisy. Pomoże to ograniczyć wiele sporów sądowych, w których podwykonawcy pozywają solidarnie inwestorów oraz wykonawców. Ponadto, obowiązujące obecnie przepisy nie dają pewności prawnej inwestorom co do zakresu ich odpowiedzialności za daną inwestycję.

Planowanie zmiany

Zgodnie z proponowaną nową treścią art. 6471 § 1 k.c. do zaistnienia solidarnej odpowiedzialności inwestora i wykonawcy za wynagrodzenie podwykonawcy nie będzie wymagane dostarczenie inwestorowi umowy podwykonawczej. Co więcej ustawodawca planuje znieść formę pisemną pod rygorem nieważności dla umowy podwykonawczej. Wykonawca lub podwykonawca będą za to zobowiązani do dostarczenia przed przystąpieniem do prac budowlanych szczegółowego planu robót, które wykona podwykonawca.

W przypadku, gdy inwestor nie złoży sprzeciwu w ciągu 30 dni od dnia wręczenia mu zgłoszenia o planowanych robotach, będzie on odpowiedzialny za wynagrodzenie podwykonawcy do kwoty ustalonej w umowie między wykonawcą a podwykonawcą. Natomiast sprzeciw zgłoszony w powyższym terminie spowoduje, że solidarna odpowiedzialność inwestora i wykonawcy za wynagrodzenie podwykonawcy nie powstanie. Zarówno zgłoszenie podwykonawcy jak i sprzeciw inwestora powinny zostać dokonane w formie pisemnej pod rygorem nieważności.

Konsekwencje planowanych zmian

Zmiany, które proponuje ustawodawca, pod pewnymi względami niewątpliwie są korzystne dla inwestora. Przede wszystkim z projektu wynika, że inwestor będzie odpowiadał jedynie za roboty prawidłowo zgłoszone przez przystąpieniem do ich wykonania. Tym samym, nie zostanie on zaskoczony rozmiarem robót wykonanych przez podwykonawcę po fakcie.

Szczególnie pozytywnie trzeba ocenić wymóg dokonania zgłoszenia przez podwykonawcę na piśmie pod rygorem nieważności. W przypadku wejścia w życie takiej regulacji rację bytu straciłaby wypracowana w orzecznictwie kontrowersyjna koncepcja zgody dorozumianej, gdyż tylko zgłoszenie w formie pisemnej skutkowałoby powstaniem solidarnej odpowiedzialności inwestora. Podobnie pozytywnie można ocenić pomysł ograniczenia odpowiedzialności inwestora tylko do robót budowlanych wykonanych przez podwykonawcę po dokonaniu zgłoszenia oraz wydłużenie terminu na wniesienie przez inwestora sprzeciwu z 14 do 30 dni. Możliwość wyrażania sprzeciwu lub udzielania zgody przez inwestora powinna stanowić bardziej przejrzysty system do oceny, czy powstała odpowiedzialność inwestora za wynagrodzenie dla podwykonawcy.

Nasuwają się jednak pewne uwagi krytyczne. Przede wszystkim niekorzystną zmianą będzie zniesienie formy pisemnej pod rygorem nieważności dla umów podwykonawczych. Podwykonawcy i wykonawcy będą zobowiązani jedynie do zgłaszania szczegółowego planu robót, a tym samym – inwestor może nie otrzymać pisemnej umowy zawierającej informacje o wysokości wynagrodzenia dla podwykonawcy. Biorąc pod uwagę, że inwestor bierze odpowiedzialność za wynagrodzenie podwykonawcy do kwoty ustalonej w umowie między wykonawcą a podwykonawcą, nawet jeżeli nie zostanie ona spisana, brak tego typu informacji może prowadzić do różnego typu nadużyć, np. przeszacowania kosztów pracy podwykonawcy. Spisana umowa stanowi również zabezpieczenie dla podwykonawców, których sytuacja prawna jest w takim wypadku pewniejsza, ponieważ otrzymują oni jasną informację, do jakiej kwoty inwestor będzie odpowiadał za ich wynagrodzenie. Wydaje się, że ustawodawca powinien pójść w odwrotnym kierunku, to jest przewidzieć formę pisemną pod rygorem nieważności dla umowy o roboty budowlane.